niedziela, 11 maja 2014

Papiorzany Comber w Katowicach i półmetek (750)








Wczoraj w Katowicach odbył sie Papiorzany Comber. Impreza zorganizowana świetnie, dokładnie przemyślana i z atrakcjami dla każdego.
Droga do Katowic upłynęła mi w miłym towarzystwie Basi, nawet wczesna pora mi nie przeszkadzała. A w drodze tramwajowej z dworca towarzyszył nam Scrap Man - Mariusz, którego miałam okazję poznać w realu.
Na Zlocie Basia przepadła na swoich warsztatach sówkowych i dlatego nie mamy wspólnego zdjęcia.

Na początek śląskie przywitanie przez Viol w tradycyjnym śląskim stroju.






Potem były zakupy, pogaduchy, spotkania ze znajomymi i poznawanie ludzi znanych mi tylko z sieci.
Nie zabrakło więc zdjęcia z Elą17, którą znam teraz już nie tylko z sieci. I okazało się, ze do obu z nas pasował mój opis dotyczący znaków rozpoznawczych: okulary, krótkie włosy w kolorze wiśniowym.




A potem zaczęło się to, ci Tygryski lubią najbardziej. Bezpłatne pokazy.
Dla mnie i pewnie wielu innych osób był to czas bardzo pouczający. Cieszę się, że była możliwość nauczenia się wielu nowych rzeczy i spędzenia tego czasu twórczo.





I tak spędziłam czas od 11:00 do 17:00 z małymi przerwami na pogawędki i zakupy. Nawet na obiad nie miałam czasu.

No to zaczynamy. Najpierw pokaz z 3rd Eye na temat tajników i trików stemplowania.


Drycha pokazała nam wiele stemplowych sztuczek.


Potem Ania ze scrap.com.pl uczyła nas jak robić na opak elementy na kartki (i nie tylko).


Najpierw było wytłaczanie za pomocą masek, a potem tuszowanie elementu wytłoczonego.



Przy okazji trochę pogawędziłam z Paollą i uwieczniłyśmy to na fotce.


A na koniec pokazu nauczyłyśmy się odbijać stemple markerami wodnymi i je kolorować. Poniżej moje pierwsze próby w tym zakresie.
A na zadanie domowe dostałyśmy wykonanie kartki ze stworzonych elementów.


Tutaj wszystkie moje wytworki z tego pokazu.


Kolejnym pokaz był dla mnie trochę tajemniczy - po przeczytaniu jego opisu nie za bardzo wiedziałam z czym się to je. No bo jak zrobić kartke z magnesem?
Teraz już wiem. I nawet jedną zrobiłam.
Pokaz poprowadziła Agnieszka z Retro Kraft Shop.


Tutaj pracy było sporo, ale szła bardzo sprawnie dzięki przygotowanym materiałom.












A tak wygląda przód mojej kartki. Co kryje się pod magnesem? Widać na zdjęciu powyżej.


I jeszcze jeden pokaz, który był związany z trochę innymi materiałami. Pokaz w wykonaniu Osikowej Doliny.



Nie mam zdjęć przy pracy, bo to całkowita nowość była i wymagała ode mnie wielkiego skupienia.
W domu zrobiłam zdjęcia mojego serduszka wykonanego na styropianowej bazie za pomocą osikowych płatków.




Wróciłam do domu zmęczona, ale twórczo naładowana.
Teraz będę próbowała wprowadzać do moich prac zdobyte umiejętności.
Pozdrawiam wszystkie osoby spotkane na Zlocie.


A z okazji półmetka zabawy dla spostrzegawczych kolejna dokładka. To już połowa drogi między 700-tnym a 800-tnym postem na blogu.
Cały czas można dołączyć do zabawy i wyszukać wszystkie posty od początku. A zabawa rozpoczęła się TUTAJ.
Hasło na dzisiaj brzmi: PÓŁMETEK700.
To jest już 13-ty post w tej zabawie.




Serdecznie dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.
Zapraszam również na mojego fanpejdża.

14 komentarzy:

  1. Ależ Ci zazdroszczę udziału w takim zlocie. Fajnie, że mogłaś wziąć udział w tych pokazach, a hasło to : PÓŁMETEK 700

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie to opisałaś,cieszę się ze Cię poznałam

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna relacja ze zlotu, było mi bardzo miło spędzić czas w Twoim towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super impreza, niestety w Szczecinie takich brak.
    Hasło PÓŁMETEK700.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozdrawiam i przyłączam szkolną grupę do zabawy:))
    hasło: PÓŁMETEK 700

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajnie się bawiłaś :) Zazdroszczę... PÓŁMETEK700

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja także zazdroszczę udziału w zlocie. Niestety trochę za daleko jak dla mnie :/ Ale za to lubię potem oglądać takie relacje ze zlotów :) Pozdrawiam :)
    PÓŁMETEK700

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale Ci zazdroszczę... Super spędzony czas :))
    PÓŁMETEK 700

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zostawiony ślad...