piątek, 10 kwietnia 2015

Trochę plecionki



A dzisiaj z innej beczki. Coś z wikliny. Tacka, podkładka, albo ozdoba do powieszenia.
Moje pierwsze próby wyplecenia okrągłego dna do koszyka spełzły na niczym.
A że była do wykorzystania gotowa plecionka, to ozdobiłam ją kwiatowym wzorem.


Moją dekoracje zgłaszam na Wyzwanie: quilling trwające Na Strychu.






A kolejne zajęcia zaowocowały koślawym koszykiem uplecionym na bazie prostokatnego dna wyciętego z deseczki.


Po tych zajęciach jeszcze bardziej podziwiam ludzi zajmujących sie wikliniarstwem. Pomijam fakt, że trzeba pracować z namoczonymi witkami, ale nie jest to proste.



Z papierowej wikliny plecie się łatwiej. Nie wykluczam jednak, że znowu spróbuję.

Serdecznie dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.
Zapraszam również na mojego fanpejdża.

2 komentarze:

  1. Bardzo delikatny jest Twój quilling, koszyczek zrobiła się taki wesolutki i wiosenny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesujące rozwiązanie z tą quillingową dekoracją. Szkoda jak coś się nie udaje, ale fajnie jak można to jakoś wykorzystać. I to tak udanie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zostawiony ślad...