czwartek, 10 maja 2018

Nadgryziony zębem czasu...



Dzisiaj już nie praca konkursowa na Katowicki Zlot, ale efekt warsztatów z Piotrem z APScraft. Warsztaty w bardzo kameralnym gronie, ciekawie i fachowo poprowadzone. Kto nie był niech żałuje.


Mój budzik wzbudzał mocne zainteresowanie po wyjściu z warsztatów. Nie dziwię się, bo sama jestem zaskoczona efektem. I to tylko w 2 godziny. W domu lekko domalowałam, to co starłam niechcący po warsztatach, bo jeszcze nie było dobrze wyschnięte.


I na dodatek nie używaliśmy zbyt wielu preparatów i dodatków. Podstawą był budzik, który rozebraliśmy na części pierwsze. Ale jak widać na kolejnych zdjęciach - działa.
Potem w ruch poszło czarne gesso, dwa kolory farbek do uzyskania efektu rdzy: ciemny brąz i brąz siena (chyba), złota farbka, piasek, tłuczone szło, mika, złoty wosk, gel medium, tekturkowy napis i trochę metalowych elementów.

W domu kilka elementów podkreśliłam jasnozielonym woskiem i kameleon białe złoto. To było kilka muśnięć.










W zależności od kąta patrzenia efekt jest złoty lub rdzawy.




Gwożdzie tez się przydały.




Serdecznie dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.
Zapraszam również na mojego fanpejdża.

13 komentarzy:

  1. Oj piękny zegar stworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O Matko, jaka piękna praca. Marzy mi się wykonanie kiedyś takiego zegara. Brawo.

    OdpowiedzUsuń
  3. super rewelacyjnie Ci wyszedł ten budzik

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW cudowna praca. Rzeczywiście zazdroszczę udziału w warsztatach , ale tak pozytywnie . :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super zegar, od razu przychodzi mi do głowy piosenka "a czas płynie jakby nigdy nic" Lipnickiej

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zostawiony ślad...