Sobotni wieczór na 16 Dolnoślaskich Warsztatach Craftowych we Wrocławiu spędziłam na warsztatach pod ciekawym tytułem "Szkatułka ze spalonego pałacu" prowadzonych przez Kreasferę.
Na warsztatach zmierzyliśmy się z przepięknie ozdobioną szkatułką, która wyglądała tak:
Pozachwycałyśmy się oryginałem i czas było zacząć pracę. Najpierw w ruch poszedł żywy ogień, aby opalić nasze szkatułki. Mocniej, słabiej - jak tam kto chciał. Kto chciał, to postarzył drewno drucianą szczotką i papierem ściernym.
Potem w ruch poszły bejce w różnych kolorach. Było malowanie pędzlem (całość skrzynki na jeden kolor), przecierki (boki, aby dodać im koloru) i psikanie (aby ozdobić środek).
Górę pobieliliśmy i nakleiliśmy wybrane wcześniej grafiki. Moja grafika skojarzyła mi sie z turkusami i zieleniami, więc takie kolory przeważają.
Na boku skrzyneczki znalazł się zawijas przeniesiony z papieru za pomocą preparatu do transferu.
Pozostało szkatułkę polakierować i wykończyć metalowymi ozsobami.
Metalowe nóżki i uchwyt, przed przymocowaniem do szkatułki, poddałyśmy szybkiemu procesowi rdzewienia. Przydały się do tego odpowiednie preparaty.
A przed końcowym lakierowaniem w ruch poszły szablony i pasta strukturalna. Ja dodałam delikatne motywy, które po wyschnięciu przetarłam bejcami.
No i ostateczne lakierowanie.
A w środku są nieco inne, żywsze kolory.
Warsztaty były długie, skończyły się późno, ale efekt pozostanie na długi czas.
Serdecznie dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.
Zapraszam również na mojego fanpejdża.

Piękna szkatułka :)
OdpowiedzUsuńWyszło z przepychem😍 Super!
OdpowiedzUsuńPiękna :)
OdpowiedzUsuńRewelacja!
OdpowiedzUsuńFajna :)
OdpowiedzUsuńPiękna szkatułka :)
OdpowiedzUsuńFantastyczna! Ma taki pałacowy klimacik.
OdpowiedzUsuńPięknie wyszło, lubię pracę z drewnem ;)
OdpowiedzUsuń