sobota, 2 stycznia 2016

Nowy rok, nowe plany, nowy kalendarz


Dostałam w prezencie kalendarz na 2016 rok w paskudnej brazowej okładce z czegoś imitującego skórę. Jeszcze przed Nowym Rokiem obdarłam go z tej "skóry".
I ozdobiłam po swojemu.


Okładki usztywniłam papierem kraftowym, który ozdobiłam papierami z AltairArt (granatowy to papier Tuareg, błękitny to papier Lost in space/Sand, motyl). Można je kupić w Skarbnicy Pomyslów.


W pracy użyłam tekturowych cyferek "2016" ze sklepu Filigranki.


Błekitne paski wycięłam dwoma dziurkaczami brzegowymi i dodałam nutkową taśmę.


Środek kalendarza ozdabia tekturowa ramka ze sklepu Essy-Floresy i zegar pokazujący "za piętnaście dwunastą".
Często zdarza mi się robić coś "za pięć dwunasta". Dlatego w tym roku kompozycja na kalendarzu będzie mi przypominała, żeby nie odkładać załatwiania spraw na ostatnią chwilę.


Kalendarz zgłaszam na wyzwania:

- Wyzwanie #4 z Wycinanką - Dwanaście na blogu TDZ


- Wyzwanie Latarni Morskiej - edycja grudzień 2015 (użyłam brązowego tuszu i błękitnego tuszu)


- Otwórz Szufladę "Liczby"



Serdecznie dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.
Zapraszam również na mojego fanpejdża.

6 komentarzy:

  1. Obdzieranie z nieładnej skóry dało naprawdę fajne efekty ;-) Dziękuję, że podjęłaś się mojego wyzwania na blogu Towarzystwa Dobrej Zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno jest o niebo lepiej niż pierwotnie :) po przerobieniu prezentuje się Wspaniale! Piekne kolory! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastycznie ozdobiony, samą przyjemnością będzie notowanie w takim kalendarzu :) Dziękuje za udział w wyzwaniu TDZ :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem ładny.Dziękuję za udział w wyzwaniu TDZ.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zostawiony ślad...